Planujemy z mężem jechać autem nad morze jakieś pięć godzin z dwulatkiem i szczerze się boję. Mały nie znosi długiego siedzenia w foteliku, po godzinie bunt i płacz. Nie chcę dawać mu telefonu na całą drogę. Macie dzieci w tym wieku, jak przetrwać długą trasę, jakieś zabawy czy przekąski?
jak zajac dwulatka w dlugiej podrozy autem na wakacje zeby nie oszalec |
|
Pani Anno, u nas z dwiema córkami klucz to wyjechać o porze drzemki, wczesnym rankiem żeby przespał większość. Postoje co dwie godziny na rozprostowanie nóg. Woreczki z drobnymi zabawkami wyciągane po kolei i audiobajki zamiast ekranu
nie mam dzieci ale jak bylam mala to podobno spiewanie w aucie ratowalo rodzicom skore haha. u siostry maly uspokaja sie przy naklejkach wielorazowych na okno, zajmuje go to na dluzej. trzymam kciuki, piec godzin z dwulatkiem to wyczyn
Dziękuję Wam, wyjazd o porze drzemki to strzał w dziesiątkę, ruszymy o piątej rano. Tomku, woreczki z zabawkami po kolei genialne. Audiobajki spróbuję, naklejki na okno też biorę. Poczułam się spokojniejsza
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


