Mam długie włosy do połowy pleców, codziennie rano walka z suszeniem i układaniem zajmuje 20-25 minut. Zauważyłam u kilku znajomych szczotko-lokówki które łączą suszenie z układaniem w jednym narzędziu. Cena 200-450 zł plasuje średnia półka, profesjonalne sięgają 600-900 zł. Sprawdziłam ofertę typu szczotka lokówka, wybór modeli z różnymi końcówkami i regulacją temperatury. Macie doświadczenia z używaniem zamiast klasycznej suszarki plus prostownicy?
Szczotka lokówka jako urządzenie codziennej stylizacji warta zakupu |
|
u mnie szczotko-lokówka od półtora roku, model za 380 zł. kompletnie wyparła klasyczne suszarki i lokówki. minus tylko ten że trudno zrobić mocne loki, raczej delikatne fale i objętość. dla codziennej rutyny przed pracą absolutnie polecam, oszczędza 10-15 minut dziennie.
w salonie używamy profesjonalnych szczotko-lokówek 4 lata, dla codziennego użytkownika domowego polecam średnia półka 300-500 zł. modele za 100-200 zł szybko się psują, nie warto. ważne też żeby mieć opcję regulacji temperatury bo różne typy włosów reagują różnie, dla delikatnych farbowanych nigdy maks.
Dorzuce zawodowo bo czesto pytaja mnie o te szczotko lokowki. Sprawdzaja sie do codziennego rozprostowania i delikatnej fali, ale do mocnych lokow lepiej klasyczna lokowka. Najwazniejsze to nie przesadzac z temperatura, do cienkich wlosow maksymalnie 160 stopni bo wyzej sie przepalaja. I zawsze na suche wlosy, na mokrych niszczysz strukture. Klientkom polecam jako szybkie poranne narzedzie a nie do wyjsciowych fryzur
ja wciaz mam te szczotke i naprawde ja polecam lol. przede mna baly sie wszyscy ze spale wlosy, ale jak sie ma na niski stopien to okej. zaoszczedzam teraz 15 minut rano, zmienilo mi to zycie!!
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


