Sezon basenowy i wakacyjny rusza a co roku klientki przychodza po lecie z przesuszonymi koncami i wyplukanym kolorem. Chlor i slonce robia robote przez cale wakacje. Z perspektywy fryzjerki najwazniejsze to plukac wlosy slodka woda przed wejsciem do basenu zeby mniej chlonely chlor. Macie sprawdzone sposoby na ochrone koloru latem? Pytam bo chce dac klientkom konkretne rady a nie ogolniki.
Pielegnacja wlosow latem chlor z basenu i slonce jak chronic |
|
gosia ja przed basenem zawsze nakladam odzywke bez splukiwania i splatam wlosy w warkocz, mniej sie plataja i chlor tak nie wnika. po lecie i tak musze isc do fryzjera bo konce dramat ale przynajmniej kolor mniej blaknie. olejek na konce w torebce na plaze to podstawa u mnie
ja mam dlugie wlosy i latem chowam pod kapelusz albo chuste, najprosciej i dziala. olejki testowalam rozne, najlepiej sprawdzil sie zwykly olej kokosowy z biedronki naniesiony przed plaza. tanio i wlosy nie sa jak sloma we wrzesniu
Dziewczyny dobre patenty, ten warkocz przed basenem to faktycznie zaniedbany trik a robi roznice. Kokos sprawdza sie u wlosow grubszych, przy cienkich potrafi obciazyc wiec ostroznie. Dodam ze warto raz w tygodniu maska nawilzajaca latem zamiast odzywki, regeneruje to co slonce zabralo. Bede polecac klientkom
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


