Mam mieszana cere z tendencja do tlustej w T-strefie i zima zawsze byl dla mnie problem. Z jednej strony bryza wysusza policzki, z drugiej w pomieszczeniu nadal swieci sie czolo. Po roku testow uloze sobie taka rutyne co dziala.
Rano: zel oczyszczajacy CeraVe Foaming (ten zielony, 50zl), serum z niacynamidem 10% Paulas Choice (90zl ale starczy 4 mies), light krem nawilzajacy La Roche Posay Hydraphase (60zl) i SPF 50 obowiazkowo nawet zimą. Wieczorem inaczej - kwas salicylowy 2x w tyg + retinol 0.3 niskostężeniowy.
Trik na T-strefe - w pol dnia matujący papierek do twarzy zamiast pudru. Nie mieszam puder z nawilzajacym, tylko czysty mat. Macie ulubione SPF do tłustej cery? bo wszystkie ktorych probowalam zostawia warstwe albo lipy na czole.
Rano: zel oczyszczajacy CeraVe Foaming (ten zielony, 50zl), serum z niacynamidem 10% Paulas Choice (90zl ale starczy 4 mies), light krem nawilzajacy La Roche Posay Hydraphase (60zl) i SPF 50 obowiazkowo nawet zimą. Wieczorem inaczej - kwas salicylowy 2x w tyg + retinol 0.3 niskostężeniowy.
Trik na T-strefe - w pol dnia matujący papierek do twarzy zamiast pudru. Nie mieszam puder z nawilzajacym, tylko czysty mat. Macie ulubione SPF do tłustej cery? bo wszystkie ktorych probowalam zostawia warstwe albo lipy na czole.


