Ojciec dwojki, pracujacy zonkow, time-poor. Po 5 latach mam pewne sztuczki.
Dziecięce: ubranka na poniedzialek przygotowuje w niedziele wieczor (5 zestawow w jednym koszu), kanapki do szkoly robie wieczorem (chleb z lodowki nie wysycha), sniadanie 4 dni w tygodniu = owsianka mikrofalowa 2 min (mleko + owsiane platki + miod, wymieszac).
Dom: zakupy wszystko w sobote rano przez 1h (lista przygotowana na karteczce w piatek wieczor), rachunki splacam stalym poleceniem zaplaty 2 razy w mies (5 i 25), spranie wieczornego prania nie robie - tylko poranne (czas spokoju).
Wydatki: rachunki w arkuszu Google na telefonie, w piatek wieczor 5 min check. Rzeczywiscie pomaga widziec gdzie idzie kasa. Co u Was?
Dziecięce: ubranka na poniedzialek przygotowuje w niedziele wieczor (5 zestawow w jednym koszu), kanapki do szkoly robie wieczorem (chleb z lodowki nie wysycha), sniadanie 4 dni w tygodniu = owsianka mikrofalowa 2 min (mleko + owsiane platki + miod, wymieszac).
Dom: zakupy wszystko w sobote rano przez 1h (lista przygotowana na karteczce w piatek wieczor), rachunki splacam stalym poleceniem zaplaty 2 razy w mies (5 i 25), spranie wieczornego prania nie robie - tylko poranne (czas spokoju).
Wydatki: rachunki w arkuszu Google na telefonie, w piatek wieczor 5 min check. Rzeczywiscie pomaga widziec gdzie idzie kasa. Co u Was?


