Mam mamę z kredytem CHF z 2007 roku, niezapłaconym do końca. Sytuacja ekonomiczna stabilna, ale wciąż 12 lat spłat przed nią. Czytałam że wyroki TSUE konsekwentnie sprzyjają konsumentom, jednak procesy trwają 18-36 miesięcy plus koszty kancelarii. Czy w 2026 jeszcze warto zaczynać proces sądowy, czy lepiej negocjować ugodę bezpośrednio z bankiem? Kalkulujemy 70 tys zł na koszty + ryzyko procesowe vs ugoda na 60% wartości kredytu od razu.
Kredyty frankowe w 2026 jeszcze warto walczyć czy lepiej już zostawić |
|
u nas znajomy w podobnej sytuacji 2 lata temu zaczął proces. polecał kancelarię w Poznaniu specjalizującą się w tym, można sprawdzić ich ofertę dla frankowiczów. proces u niego 22 miesiące, sąd unieważnił umowę w całości, odzyskał 280 tys zł plus zwrot kosztów kancelaryjnych. polecam się zdecydować, każdy rok bez ruchu to dłuższe spłaty.
decyzja zależy też od ogólnej sytuacji finansowej mamy. jak są oszczędności na pokrycie kosztów procesu (success fee 12-25% jest zazwyczaj odliczane od odzyskanej kwoty), proces ma sens. jak finanse na granicy, ugoda przedsądowa może być lepszą opcją bo szybko zamyka temat. polecam konsultację u 2-3 kancelarii z różnymi modelami rozliczenia.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


