Od miesiaca chodzi mi po glowie zeby raz w tygodniu odlozyc telefon na caly weekend, bez maili bez scrollowania. Testowalam soft wersje czyli tryb skupienia od piatku wieczor ale i tak siegam po kompa. Ktos przeszedl na ostro caly weekend offline? Co robiliscie z reka ktora odruchowo lapie za telefon, bo to chyba najtrudniejsze. I czy po niedzieli wracalo poczucie ze cos wazengo ominelo.
Cyfrowy detoks na weekend probowal ktos i czy realnie cos to daje |
|
U mnie w domu robimy soboty bez telefonu od jakiegos roku i serio polecam. Najtrudniejszy pierwszy miesiac, potem przyzwyczajenie. Z dziecmi i tak nie masz czasu patrzec w ekran. Tylko zegarek warto miec klasyczny bo inaczej co chwila lapiesz za telefon zeby sprawdzic godzine i juz cie wciaga
ewa ja probowalam i poleglam po pol dnia haha. odruch reki to faktycznie zmora, polozylam telefon w innym pokoju i pomoglo bo trzeba wstac. ale niedziela wieczor zalogowalam sie i nic sie nie dzialo, swiat nie runal. moze sproboje znowu w wakacje jak bedzie cieplej
Z perspektywy osoby co zyje z social media powiem przewrotnie ze detoks jest mi potrzebny bardziej niz komukolwiek. Robie tak ze w weekend wylogowuje sie ze sluzbowych kont i zostawiam tylko prywatny kontakt. Calkowicie offline nie dam rady bo branza, ale samo odciecie powiadomien push z aplikacji obniza poziom stresu o jakies 80 procent. Apka do grayscale ekranu tez pomaga, mniej kusi jak wszystko szare
U mnie z malym dzieckiem telefon to czasem jedyna chwila dla siebie wieczorem jak juz zasnie. Wiec ja bym to odwrocila, w tygodniu odcinam sie w dzien bo i tak nie ma kiedy, a wieczorem pozwalam sobie na pol godziny. Detoks calkowity brzmi pieknie ale przy dziecku to abstrakcja troche
agnieszka o ten grayscale to dobry trop, wlaczylam na probe i faktycznie instagram od razu mniej wciaga jak nie ma kolorow. tomek racja z zegarkiem, kupilam zwykly za 60 zl i przestalam siegac po telefon na godzine. testuje dalej, na razie wychodzi mi cala sobota offline ale niedziela rano juz padam
Pani Anno dokladnie, etap zycia robi roznice. Jak dzieci byly malutkie to ja tez lapalem telefon w kazdej wolnej chwili. Teraz jak podrosly mozna sobie pozwolic na wieksze odciecie. Wszystko zalezy od momentu w ktorym sie jest
no wlasnie chyba nie ma jednej recepty dla kazdego, u mnie jako freelancerki bez dzieci jest latwiej odciac caly weekend niz u rodzica. dzieki za perspektywy bo sama bym nie pomyslala ze dla niektorych to wieczor jest jedyna chwila wytchnienia. zostawiam soboty offline i niedziela na luzie
ja w weekend i tak siedze na balkonie przy ziolach i telefon laduje gdzies w domu, wychodzi naturalnie. polecam zajac rece czyms konkretnym, sadzonki przesadzanie podlewanie i nie ma kiedy myslec o scrollowaniu. u mnie zadzialalo lepiej niz jakiekolwiek apki blokujace
wrocilam do tematu, drugie podejscie wyszlo lepiej. zostawilam telefon w szufladzie na klucz prawie, caly dzien offline i wieczorem mialam czas pomalowac stare krzeslo ktore lezalo od miesiecy. wniosek taki ze jak masz co robic rekami to detoks idzie sam, a jak sie nudzisz to lapiesz telefon
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


